Strona internetowa fizjoterapeuty – co musi zawierać i co wolno na niej napisać
Strona fizjoterapeuty podlega od 2019 r. zasadom działalności leczniczej. Co musi na niej być, co wolno napisać według KIF i co jest już reklamą.
Wstęp01
Od 1 kwietnia 2019 roku praktyka fizjoterapeutyczna jest działalnością leczniczą. Strona internetowa fizjoterapeuty podlega więc tym samym ograniczeniom co strona lekarza, a do tego zasadom etyki, które Krajowa Izba Fizjoterapeutów uchwaliła w 2022 roku. Z tych przepisów wynikają konkretne obowiązki – cennik, dane rejestrowe, informacja o prawach pacjenta – i konkretne zakazy. Według samego samorządu problemem jest nawet słowo „skuteczny” w opisie gabinetu.
Tekst porządkuje to, co powinna zawierać strona internetowa fizjoterapeuty. Najpierw opisuje, kto i po co na nią wchodzi, potem obowiązki wynikające z ustawy i stanowisko KIF, a dalej elementy ułatwiające zapis. Na końcu jest lista do odhaczenia i odpowiedzi na pytania o stronę gabinetu fizjoterapii.
Tekst nie jest poradą prawną. Przepisy i uchwały podane są z numerami, żeby można je było sprawdzić w źródle, a w sprawach spornych rozstrzygające jest stanowisko KIF.
Kto wchodzi na stronę fizjoterapeuty i czego szuka?02
Do fizjoterapeuty trafia się zwykle z konkretnym problemem, który dokucza tu i teraz: z bólem barku po treningu, rwą kulszową, po rekonstrukcji więzadła, z nietrzymaniem moczu po porodzie albo z dzieckiem, u którego widać asymetrię. Taka osoba rzadko wpisuje w wyszukiwarkę samo słowo „fizjoterapia”. Szuka kogoś, kto zajmie się jej problemem, niedaleko i bez długiego czekania.
Czas ma znaczenie, bo alternatywą jest kolejka – na rehabilitację w ramach NFZ czekało się w 2025 roku średnio ponad siedem miesięcy (223–227 dni). Po sprawdzeniu terminów wiele osób wpisuje w Google „fizjoterapeuta” i nazwę dzielnicy. Według danych ZnanyLekarz 90% pacjentów szuka specjalisty w internecie, a 78% podejmuje decyzję na podstawie opinii. Od strony, na którą wtedy trafią, oczekują szybkich odpowiedzi.
Najczęściej chodzi o pięć spraw: czy fizjoterapeuta zajmuje się danym problemem, czy potrzebne jest skierowanie, ile kosztuje wizyta i ile wizyt może być potrzebnych, jak szybko jest wolny termin oraz jak wygląda pierwsza wizyta i jak się na nią ubrać. Strona, która na nie odpowiada, spełnia swoje podstawowe zadanie, a reszta jest uzupełnieniem.
W wyszukiwarce często pojawiają się też słowa „rehabilitacja” i „rehabilitant”. Tytuł zawodowy jest jeden (o tym niżej), ale w opisach zakresu pomocy te słowa mogą się pojawiać i ułatwiają znalezienie gabinetu.
Od 2019 roku praktyka fizjoterapeutyczna to działalność lecznicza03
Od 1 kwietnia 2019 roku fizjoterapeuta prowadzący własną praktykę – indywidualną, w miejscu wezwania albo grupową – jest podmiotem wykonującym działalność leczniczą. Z tej zmiany wynikają wszystkie obowiązki opisane niżej. Wpis do rejestru prowadzi Krajowa Rada Fizjoterapeutów, która może też praktykę skontrolować, czyli sprawdzić, czy ma regulamin organizacyjny i czy wymagane informacje zostały podane pacjentom.
Strony internetowej bezpośrednio dotyczą dwa obszary ustawy o działalności leczniczej. Pierwszy to art. 14: podmiot wykonujący działalność leczniczą podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach świadczeń, ale ich treść i forma nie mogą mieć cech reklamy. Naruszenie tego przepisu jest wykroczeniem z art. 147a Kodeksu wykroczeń, za które grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna. KIF regularnie przypomina o tym zakazie.
Drugi dotyczy regulaminu organizacyjnego. Praktyka musi go mieć (art. 23 ust. 1), a art. 24 ust. 2 wymaga podania pacjentom części zawartych w nim informacji – rodzaju działalności i zakresu świadczeń, wysokości opłat za świadczenia oraz opłaty za udostępnienie dokumentacji medycznej – przez wywieszenie w gabinecie i na stronie internetowej. Dla fizjoterapeuty oznacza to, że jeśli praktyka ma stronę, cennik musi się na niej znaleźć. Te same przepisy obowiązują lekarzy, a ich zastosowanie w praktyce lekarskiej opisuje tekst o tym, co powinna zawierać strona internetowa lekarza.
Od obowiązku regulaminu zwolniony jest fizjoterapeuta, który wykonuje zawód wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem, o ile nie prowadzi monitoringu pomieszczeń (art. 23 ust. 2 w związku z art. 19a ust. 3). Taka osoba rzadko ma własną stronę gabinetu, dlatego dalsza część tekstu dotyczy praktyk przyjmujących we własnym gabinecie lub w miejscu wezwania.
Co KIF mówi wprost o stronie internetowej
W marcu 2024 roku „Głos Fizjoterapeuty” opublikował tekst dyrektor ds. prawnych biura KIF poświęcony właśnie stronom internetowym praktyk. Wynika z niego, że fizjoterapeuta prowadzący praktykę musi informować o zakresie i rodzaju świadczeń, a na stronie powinny się znaleźć dane z regulaminu organizacyjnego: wysokość opłaty za udostępnienie dokumentacji, odpłatność za świadczenia, informacja o monitoringu pomieszczeń, jeśli jest prowadzony, oraz informacja o prawach pacjenta. W tym ostatnim przypadku KIF rekomenduje podlinkowanie ulotki Rzecznika Praw Pacjenta.
Ten sam tekst wyznacza granicę między informacją a reklamą. Dopuszczalne jest informowanie o faktach, takich jak kompetencje i umiejętności, a niedopuszczalna – autopromocja i zachęta do skorzystania z usług. Jako przykłady słów, które są zachętą, KIF podaje „najlepszy”, „skuteczny”, „efektywny” i „sprawdzony”, a do tego promocje i zniżki. Samorząd zaznacza też, że za reklamę może zostać uznana informacja o sukcesach placówki. Zdanie „500 pacjentów wróciło do biegania” jest więc zachętą, a nie informacją o zakresie świadczeń.
Zasady etyki zawodowej fizjoterapeuty – co mówią o internecie
Zasady etyki uchwalone przez II Krajowy Zjazd Fizjoterapeutów w czerwcu 2022 roku zawierają dwa paragrafy, które dotyczą strony bezpośrednio.
Paragraf 7 ust. 1 stanowi, że fizjoterapeuta odpowiada za informacje przekazywane publicznie na temat swoich usług, także przez internet, media społecznościowe i komunikatory. Za tekst przygotowany przez wykonawcę strony odpowiada więc fizjoterapeuta.
Paragraf 8 dotyczy komunikacji społecznej. Zgodnie z ust. 3 fizjoterapeuta informujący o swojej działalności przekazuje wyłącznie informacje merytoryczne o ofercie, kwalifikacjach i doświadczeniu zawodowym, a zasady zalecają nie łączyć w internecie treści prywatnych i zawodowych. Ust. 4 zakazuje wprowadzania w błąd co do kompetencji i tytułów. Ust. 5 stanowi, że przy wykonywaniu zawodu fizjoterapeuta posługuje się wyłącznie tytułem „fizjoterapeuta”, a po specjalizacji – „specjalista w dziedzinie fizjoterapii”. Może informować o innych tytułach i stopniach naukowych, ale nie zmienia to tytułu zawodowego.
Na stronie przekłada się to na trzy zasady. Kursy i szkolenia opisuje się jako kursy i szkolenia – „ukończony kurs terapii manualnej według koncepcji X” jest informacją o kwalifikacjach, natomiast „terapeuta manualny” czy „osteopata” jako tytuł na pierwszym ekranie już nie. Stopień „mgr” albo „dr” można podać wprost. Gdy strona służy też do sprzedaży produktów, takich jak wkładki, rollery czy sprzęt, ust. 6 wymaga poinformowania pacjenta, że fizjoterapeuta łączy usługi fizjoterapeutyczne z handlowymi.
Paragraf 1 ust. 5 rozciąga tajemnicę zawodową na przestrzeń cyfrową. Zdjęcie pacjenta – nawet z rozmytą twarzą – może więc trafić na stronę tylko za jego wyraźną zgodą.
Dane w stopce – ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną
Strona z formularzem albo rezerwacją online jest usługą świadczoną drogą elektroniczną. Art. 5 tej ustawy wymaga podania adresu e-mail, imienia i nazwiska oraz adresu, a w zawodach regulowanych także:
- samorządu zawodowego, do którego fizjoterapeuta należy, czyli Krajowej Izby Fizjoterapeutów,
- tytułu zawodowego i państwa, w którym został przyznany,
- numeru w rejestrze publicznym wraz z nazwą rejestru i organem, który go prowadzi – numeru prawa wykonywania zawodu fizjoterapeuty w Krajowym Rejestrze Fizjoterapeutów prowadzonym przez Krajową Radę Fizjoterapeutów,
- informacji o istnieniu zasad etyki zawodowej i o tym, gdzie je znaleźć – wystarczy zdanie i link do dokumentu na stronie KIF.
Wpis w stopce może wyglądać na przykład tak: „mgr Jan Kowalski, fizjoterapeuta, tytuł zawodowy uzyskany w Polsce. Członek Krajowej Izby Fizjoterapeutów, nr PWZFz [numer] – Krajowy Rejestr Fizjoterapeutów prowadzony przez Krajową Radę Fizjoterapeutów. Obowiązują Zasady etyki zawodowej fizjoterapeuty (link)”.
Stopkę uzupełnia NIP. Brak danych z art. 5 jest wykroczeniem zagrożonym grzywną (art. 23 tej samej ustawy). Uzupełnienie stopki zajmuje kilka minut i ułatwia pacjentom weryfikację: fizjoterapeutów można sprawdzić w publicznym rejestrze KIF, a od maja 2026 roku prawo wykonywania zawodu fizjoterapeuty jest dostępne także w aplikacji mObywatel.
RODO – formularz, który nie pyta o uraz
Dane o zdrowiu są szczególną kategorią danych osobowych (art. 9 RODO), a pojęcie to nie ogranicza się do diagnoz. Już zapis do fizjoterapeuty uroginekologicznego jest informacją o korzystaniu z opieki zdrowotnej, więc formularz na stronie przetwarza takie dane od pierwszego zgłoszenia.
Z tego powodu formularz nie powinien pytać o opis dolegliwości ani urazu. Zdarzają się formularze z obowiązkowym polem „Opisz swój problem”, co oznacza zbieranie danych o zdrowiu bez potrzeby, bo wywiad i tak odbywa się na wizycie. Do kontaktu wystarczą imię, telefon lub e-mail i ewentualnie preferowany termin. Klauzula informacyjna powinna być widoczna przy samym formularzu, nie tylko w polityce prywatności, a zgłoszenia bezpieczniej kierować na skrzynkę w domenie gabinetu.
Umowę powierzenia przetwarzania danych (art. 28 RODO) zawiera się z firmą hostingową i z dostawcą narzędzia obsługującego formularz. Przy systemach rezerwacji role bywają różne. Według ogólnych warunków umowy ZnanyLekarz serwis jest podmiotem przetwarzającym dane, które specjalista wpisuje do kalendarza, ale wobec pacjentów rezerwujących wizytę przez serwis działa jako osobny administrator. Przed wyborem systemu, także Booksy, dobrze sprawdzić w jego regulaminie, w jakiej roli występuje i jakie dokumenty są potrzebne.
Zgody wymagają te pliki cookies, które nie są niezbędne do działania strony (art. 399 Prawa komunikacji elektronicznej). Chodzi przede wszystkim o narzędzia statystyczne i piksele reklamowe, ale własne pliki mogą ustawiać też osadzone elementy zewnętrzne: mapa, film czy widżet rezerwacji. Strona bez analityki i bez takich elementów banera nie potrzebuje, a przy osadzonym kalendarzu najlepiej zapytać dostawcę, jakie pliki ładuje.
Sprzęt i wyroby medyczne – ostrożnie z opisami
Na wielu stronach fizjoterapeutów jest galeria urządzeń – fala uderzeniowa, laser wysokoenergetyczny, elektroterapia – z opisami podkreślającymi, jak nowoczesne i skuteczne jest to wyposażenie.
Takie opisy stwarzają dwa problemy. Pochwały sprzętu mają charakter zachęty, a właśnie słowa w rodzaju „skuteczny” czy „efektywny” KIF wskazuje jako niedopuszczalne. Poza tym od 2023 roku obowiązują zaostrzone przepisy o reklamie wyrobów medycznych, a KIF przypomina, że fizjoterapeuta informujący o świadczeniach z użyciem konkretnego wyrobu musi je uwzględnić.
Zabieg bezpieczniej opisać przez nazwę, wskazania, czas trwania i cenę, np.: „Terapia falą uderzeniową – stosowana m.in. w entezopatiach, zapaleniu rozcięgna podeszwowego i łokciu tenisisty. Zabieg trwa około 15 minut”. W takim opisie nie ma miejsca na „najnowocześniejszy aparat na rynku” ani na obietnice w rodzaju „ulga już po pierwszym zabiegu”.
Co ułatwia pacjentowi decyzję o zapisie04
O tym, czy strona spełnia swoje zadanie, poza przepisami decyduje to, jak szybko pacjent znajdzie na niej odpowiedzi na swoje pytania.
Problemy zamiast technik
W wyszukiwarkę rzadko trafiają hasła „PNF”, „IASTM” czy „terapia powięziowa”, a znacznie częściej „ból kolana przy schodzeniu ze schodów”, „rehabilitacja po endoprotezie biodra” albo „fizjoterapia po porodzie”. Zakres pomocy lepiej więc przedstawić jako listę problemów, z którymi można przyjść, a metody podać niżej, jako informację o kwalifikacjach dla osób, które już wiedzą, czego szukają.
Lista problemów ma też zaletę prawną: opisuje zakres świadczeń, czyli dokładnie to, co pozwala podawać art. 14. Opis metod z naciskiem na ich skuteczność tego warunku nie spełnia.
Wyraźne obszary pracy – fizjoterapia sportowa, uroginekologiczna, pediatryczna, pourazowa czy leczenie przewlekłego bólu – mogą mieć osobne podstrony. Osoba szukająca informacji o konkretnym problemie trafia wtedy na stronę o nim, a nie na ogólną listę, co pomaga w wyszukiwarce bez prowadzenia bloga.
Jak wygląda pierwsza wizyta
Opisu pierwszej wizyty często na stronach brakuje, choć odpowiada on na wiele pytań, z którymi pacjenci dzwonią do gabinetu. Osoba, która nigdy nie była u fizjoterapeuty, nie wie, czego się spodziewać, i bywa to powodem odkładania zapisu.
Wystarczy kilka konkretów: ile trwa pierwsza wizyta, że zaczyna się od wywiadu i badania funkcjonalnego, a kończy ustaleniem planu i orientacyjnej liczby spotkań. Do tego informacja, co zabrać – wyniki badań obrazowych, wypis ze szpitala, skierowanie, jeśli pacjent je ma – i jak się ubrać: wygodnie, tak aby dało się odsłonić badaną okolicę.
Przydaje się też jasna odpowiedź w sprawie skierowania. W prywatnej praktyce fizjoterapeuty uprawnionego do samodzielnego udzielania świadczeń skierowanie nie jest potrzebne. Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty uzależnia jednak zakres samodzielności od wykształcenia i stażu, więc gdy skierowanie jest wymagane, informacja o tym powinna być na stronie, a nie dopiero w gabinecie. Wszystkie te informacje dotyczą organizacji świadczeń, więc nie mają cech reklamy.
Cennik z czasem i zakresem
Obowiązkowy cennik ułatwia też decyzję, jeśli przy każdej pozycji podaje cenę, czas i zakres wizyty, np.: „Wizyta fizjoterapeutyczna 50 min – wywiad, badanie, terapia – 180 zł. Kolejna wizyta 45 min – 160 zł”. Pakiet kilku wizyt może być pozycją cennika z ceną, natomiast „pakiet 10 wizyt w promocji” już nie, bo promocja jest zachętą.
Przy cenniku dobrze opisać też zasady odwoływania wizyt: czy wizyta nieodwołana na 24 godziny przed terminem jest płatna i czy obowiązuje przedpłata. To informacja organizacyjna, a nie zachęta, więc może się znaleźć na stronie bez ryzyka uznania jej za reklamę.
Rezerwacja, która działa wieczorem
W trakcie wizyty fizjoterapeuta zwykle nie odbiera telefonu, a pacjenci często szukają terminu wieczorem albo w weekend. Przy telefonie jako jedynym kanale kontaktu łatwo się więc minąć.
Wiele praktyk korzysta już z Booksy, ZnanyLekarz albo prostszego kalendarza. Niezależnie od systemu kalendarz warto osadzić na stronie, zamiast tylko do niego linkować, bo przy każdym przejściu na inną stronę część osób rezygnuje z zapisu. Co da się osadzić, a co tylko podlinkować, opisuje tekst o systemach rezerwacji do zintegrowania ze stroną gabinetu. Praktykom, które nie mają jeszcze żadnego systemu, pomoże tekst o tym, czy rezerwacja online na stronie się opłaca – nie w każdym gabinecie tak jest.
Numer telefonu dobrze zapisać jako klikalny link i dodać godziny, w których ktoś odbiera, oraz informację, co zrobić, gdy nikt nie odbierze.
Dojazd, parking i wejście
Na stronie fizjoterapeuty informacje o dojeździe mają większe znaczenie niż zwykle, bo część pacjentów jest po operacji, porusza się o kulach albo przychodzi z dzieckiem w wózku. Piętro, winda, schody, szerokość wejścia i parking pod budynkiem mogą przesądzić o tym, czy wizyta w ogóle jest możliwa, a gdy ich brakuje, trzeba o nie pytać telefonicznie. Pomagają mapa, zdjęcie wejścia od ulicy i opis dojścia od przystanku. Przy wizytach w miejscu wezwania strona powinna podawać obszar dojazdu i jego koszt.
Zdjęcia – fizjoterapeuty i gabinetu
Na stronie najlepiej sprawdza się zdjęcie samego fizjoterapeuty, bo na wizycie łatwiej wtedy rozpoznać osobę znaną z internetu. Stockowe zdjęcia uśmiechniętych ludzi na kozetce łatwo rozpoznać, a przy tym osłabiają wiarygodność reszty strony.
Zdjęcia gabinetu pokazują, jak wygląda miejsce wizyty. Zdjęcia pacjentów w trakcie terapii mogą się pojawić tylko za ich wyraźną zgodą. Zdjęć „przed i po” lepiej nie publikować, bo pokazują efekt leczenia, a KIF uznaje informację o sukcesach za możliwą formę reklamy.
Opinie – link zamiast cytatów
Opinie mają duży wpływ na wybór fizjoterapeuty, ale własna strona nie jest dobrym miejscem na ich selekcjonowanie. Wybrane pochwały działają jak zachęta, a cytowanie pacjenta wymaga jego zgody i nie może ujawniać niczego, co objęte jest tajemnicą zawodową. Bezpieczniej podlinkować profil w Google, Booksy albo ZnanyLekarz, gdzie widać wszystkie opinie, a nie tylko wybrane.
Telerehabilitacja i wizyty domowe
Konsultacje online i wizyty w miejscu wezwania, jeśli praktyka je prowadzi, wymagają krótkiego opisu: w jakich przypadkach są możliwe, przez jakie narzędzie się odbywają i jak wygląda płatność. Zasady etyki poświęcają telerehabilitacji osobny paragraf, więc to pełnoprawna forma pracy. Bez takiej informacji łatwo przeoczyć, że ta możliwość w ogóle istnieje.
Czego nie umieszczać na stronie fizjoterapeuty05
Większość elementów, których lepiej unikać, wynika z opisanych wyżej przepisów i stanowiska KIF. W skrócie są to:
- słowa „skuteczny”, „sprawdzony”, „najlepszy” i „efektywny” w dowolnej formie – to przykłady wskazane przez KIF,
- obietnice w rodzaju „gwarantujemy poprawę”, „ulga po pierwszej wizycie” czy „bez operacji”,
- liczby sukcesów, np. „pomogliśmy 2000 pacjentów”,
- promocje, rabaty i hasła typu „pierwsza wizyta -50%”,
- zdjęcia „przed i po”,
- „osteopata”, „terapeuta manualny” czy „chiropraktyk” jako tytuł zawodowy – ukończone kursy można opisać jako kursy,
- prywatny Instagram wpięty w stronę gabinetu, bo zasady etyki zalecają rozdzielanie treści prywatnych i zawodowych,
- formularz z obowiązkowym polem „opisz dolegliwości”,
- nieaktualne godziny i ceny, przez które pacjent może trafić na zamknięte drzwi.
Ile podstron potrzebuje jednoosobowa praktyka?06
Jednoosobowej praktyce zwykle wystarcza sześć, siedem podstron: strona główna, „O mnie”, zakres pomocy, opis pierwszej wizyty, cennik, kontakt z rezerwacją oraz informacje prawne w stopce. Taki zakres spełnia wymogi ustawy i zasad etyki, odpowiada na pięć podstawowych pytań pacjenta i łatwo go aktualizować. Tak wygląda też punkt wyjścia większości projektów PraktykaMedyka.pl – szczegóły opisuje podstrona o tym, jak powstaje strona internetowa dla fizjoterapeuty.
Więcej podstron przydaje się przy kilku wyraźnych obszarach pracy. Blog wymaga regularnego pisania, dlatego sekcja z odpowiedziami na pytania pacjentów bywa lepszym rozwiązaniem niż blog aktualizowany raz na pół roku.
Profil w Booksy i wizytówka Google nie zastępują w pełni własnej strony. Portale dają ruch, ale pokazują gabinet obok konkurencji i na swoich zasadach, a na własnej stronie pacjent z polecenia trafia tylko do jednego fizjoterapeuty. Szerzej opisuje to tekst ZnanyLekarz czy własna strona, który dotyczy fizjoterapeutów w tym samym stopniu co lekarzy.
Lista do odhaczenia07
Wymagane przepisami i przez KIF:
- aktualny cennik świadczeń i opłata za udostępnienie dokumentacji (art. 24 ustawy o działalności leczniczej),
- rodzaj działalności i zakres udzielanych świadczeń,
- informacja o monitoringu, jeśli jest prowadzony,
- informacja o prawach pacjenta – link do ulotki RPP (rekomendacja KIF),
- imię i nazwisko, adres, e-mail, NIP,
- tytuł zawodowy „fizjoterapeuta” lub „specjalista w dziedzinie fizjoterapii”, KIF jako samorząd, numer PWZFz z nazwą rejestru, informacja o Zasadach etyki (art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną),
- polityka prywatności i klauzula informacyjna przy formularzu,
- baner cookies – jeśli strona używa analityki, pikseli albo osadzonych elementów, które ustawiają własne pliki,
- treści bez zachęty: bez „skuteczny”, „sprawdzony”, „najlepszy”, bez promocji i sukcesów.
Ułatwiające zapis:
- problemy, z którymi można przyjść, na pierwszym ekranie – językiem pacjenta, z „rehabilitacją” obok „fizjoterapii”,
- osobne podstrony dla wyraźnych obszarów pracy,
- sekcja o pierwszej wizycie: czas, przebieg, co zabrać, jak się ubrać, czy potrzebne jest skierowanie,
- cennik z czasem wizyty i zasadami odwoływania,
- rezerwacja osadzona na stronie, klikalny numer telefonu,
- dojazd, parking, piętro, winda,
- własne zdjęcie i zdjęcia gabinetu,
- link do opinii w zewnętrznym źródle,
- informacja o telerehabilitacji i wizytach domowych, jeśli są prowadzone.
Pytania o stronę gabinetu fizjoterapii08
- Co powinna zawierać strona internetowa fizjoterapeuty?
- Z mocy przepisów: cennik i zakres świadczeń, opłatę za udostępnienie dokumentacji, informację o monitoringu (jeśli jest) oraz dane wymagane przez art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną; KIF rekomenduje też link do informacji o prawach pacjenta. Z punktu widzenia pacjenta przydają się lista problemów, z którymi można przyjść, opis pierwszej wizyty, cennik z czasem wizyty, rezerwacja online i informacje o dojeździe.
- Czy fizjoterapeuta może reklamować gabinet na stronie?
- Nie. Praktyka fizjoterapeutyczna jest działalnością leczniczą, więc obowiązuje ją art. 14 ustawy o działalności leczniczej: informacja o zakresie i rodzaju świadczeń jest dozwolona, reklama nie. Na stronie można podać, czym zajmuje się fizjoterapeuta, jakie ma kwalifikacje i ile kosztuje wizyta, ale bez zachęcania, obietnic i chwalenia się wynikami.
- Czy cennik musi być na stronie fizjoterapeuty?
- Tak, jeśli strona istnieje. Art. 24 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej wymaga podania wysokości opłat na stronie internetowej podmiotu, a KIF potwierdza, że dotyczy to praktyk fizjoterapeutycznych.
- Czy fizjoterapeuta może napisać na stronie „osteopata” albo „terapeuta manualny”?
- Jako informację o ukończonych kursach czy studiach – tak. Jako tytuł zawodowy – nie, bo zgodnie z zasadami etyki fizjoterapeuta posługuje się wyłącznie tytułem „fizjoterapeuta”, a po specjalizacji „specjalista w dziedzinie fizjoterapii”.
- Czy na stronie fizjoterapeuty mogą być zdjęcia przed i po terapii?
- Lepiej z nich zrezygnować. Pokazują efekt leczenia, a KIF wskazuje, że informacja o sukcesach może zostać uznana za reklamę. Dochodzą do tego kwestie zgody pacjenta i tajemnicy zawodowej.
- Czy jednoosobowa praktyka fizjoterapeutyczna potrzebuje regulaminu organizacyjnego?
- Tak, niezależnie od wielkości (art. 23 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej). Zwolniony jest tylko fizjoterapeuta pracujący wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z nim, o ile nie prowadzi monitoringu pomieszczeń (art. 23 ust. 2). KRF udostępnia rekomendowany wzór regulaminu, który można dostosować.
- Czy strona fizjoterapeuty musi mieć baner cookies?
- Tylko wtedy, gdy korzysta z plików niepotrzebnych do jej działania: statystyk odwiedzin, narzędzi reklamowych albo osadzonych elementów, które ustawiają własne pliki, takich jak mapa czy część widżetów rezerwacji. Przy osadzonym kalendarzu najlepiej zapytać dostawcę, jakie pliki ładuje.
Porządkowanie strony fizjoterapeuty rzadko wymaga budowania jej od nowa. Najwięcej zmian dotyczy tekstu: słowa, których KIF nie akceptuje, zastępuje rzeczowy opis zakresu pomocy, do tego dochodzą cennik, opis pierwszej wizyty i uzupełniona stopka. Po takich poprawkach strona jest zgodna z przepisami i odpowiada na pytania, z którymi trafia się na nią po raz pierwszy.
