Darmowa strona od ZnanyLekarz lub Medfile – co obejmuje, a czego nie
Strona www w planie ZnanyLekarz (od 399 zł/mies.) i darmowa strona Medfile na subdomenie – co obejmują, kiedy wystarczą i jak przejść na własną.
Wstęp01
Strony dostępne w pakiecie z portalem albo programem gabinetowym przyciągają prostotą: powstają w kilka minut, nie wymagają osobnego wykonawcy, a w przypadku Medfile mogą nic nie kosztować. Dla części lekarzy to rozsądny wybór. Mniej oczywiste jest to, co dokładnie obejmuje taka strona i czego w niej brakuje. Trafia do lekarza jako dodatek do kalendarza albo dokumentacji i dlatego rzadko jest oglądana tak uważnie jak strona zamawiana osobno.
Tekst opisuje, co oferują dwa najbardziej znane w Polsce źródła „darmowych” stron dla medyków – ZnanyLekarz i Medfile – czego nie widać w opisie funkcji, kiedy taka strona wystarczy i jak przejść na własną, gdy przestanie wystarczać. Opiera się na publicznych materiałach obu dostawców sprawdzonych we wrześniu 2026 roku. Tam, gdzie czegoś nie da się ustalić z zewnątrz, wskazuje, o co zapytać dostawcę.
Jako firma projektująca strony dla medyków PraktykaMedyka.pl ma w tej sprawie własny interes. Opis obu produktów ogranicza się do faktów i ich konsekwencji. ZnanyLekarz i Medfile zapewniają zresztą rzeczy, których zwykła strona nie daje, takie jak kalendarz, dokumentacja medyczna czy widoczność w portalu, a strona jest u nich dodatkiem do głównego produktu.
Skąd się biorą „darmowe” strony dla medyków?02
Takie strony mają dwa źródła. Pierwszym jest portal, który zarabia na widoczności i oprogramowaniu, a stronę dokłada jako dodatkowy argument za płatnym planem. Drugim jest program gabinetowy, który ma prowadzić dokumentację i rejestrację, a strona daje tej rejestracji miejsce w internecie.
W obu przypadkach strona jest funkcją produktu, a nie osobnym produktem. Wynika z tego prosta zależność: funkcja istnieje tak długo jak produkt i wygląda tak, jak zdecyduje jego producent.
Podobny mechanizm pokazało Google. Do 2024 roku każdy Profil Firmy mógł mieć bezpłatną stronę. 5 marca 2024 roku Google wyłączyło je wszystkie, przez trzy miesiące przekierowywało odwiedzających na profil, a od 10 czerwca adresy zwracają błąd. Firma uzasadniła to niskim zaangażowaniem użytkowników, czyli decyzją biznesową. Czas działania darmowej strony od platformy wyznacza więc sama platforma.
Strona od ZnanyLekarz – co obejmuje03
Według materiałów ZnanyLekarz stronę tworzy się w około 10 minut na podstawie jednego z dziewięciu szablonów, ze 153 opcjami personalizacji. Zawiera kalendarz online zsynchronizowany z profilem, opinie pacjentów pobierane z portalu i mapę. Zmiany wprowadzone w profilu pojawiają się na stronie automatycznie, co jest jej główną zaletą: lekarz utrzymuje jedno miejsce zamiast dwóch.
Strona jest funkcją płatnego planu. ZnanyLekarz oznacza ją jako „Plan z WWW”, ale w publicznych materiałach nie wskazuje, o który plan chodzi. Plany dla nowych klientów kosztują we wrześniu 2026 roku 399 zł (Starter), 499 zł (Plus) i 699 zł (VIP) miesięcznie plus VAT, a dla klientów, którzy mieli plan w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, odpowiednio 499, 599 i 799 zł. Do tego dochodzi opłata za umówioną wizytę nowego pacjenta: 32, 28 lub 26 zł netto, zależnie od planu. Abonament obejmuje profil w portalu, kalendarz, przypomnienia i płatności online, a w wyższych planach także dokumentację medyczną, SMS-y, e-recepty i wideokonsultacje. Strona jest w tym pakiecie dodatkiem.
Lekarz, który i tak korzysta z płatnego planu, nie ponosi za stronę dodatkowych kosztów. Jeśli plan jest utrzymywany głównie dla strony, jej cena wynosi co najmniej 490 zł brutto miesięcznie. Pełny rachunek portalu, z opłatami za nowych pacjentów i warunkami umowy, przedstawia tekst o tym, ile kosztuje ZnanyLekarz.
Kilku rzeczy nie da się ustalić z publicznych materiałów, a mają znaczenie dla decyzji:
- pod jakim adresem działa strona i czy można podpiąć własną domenę – od tego zależy wszystko, co opisano niżej: wizytówka, los strony po rezygnacji i widoczność w Google,
- co dzieje się ze stroną po zakończeniu planu – z logiki produktu wynika, że znika razem z nim, ale warto to potwierdzić u dostawcy,
- czy można dodać treści spoza profilu, takie jak opis pierwszej wizyty, zasady odwoływania, podstrony dla poszczególnych problemów czy dane rejestrowe w stopce,
- co pacjent widzi obok danych lekarza i czy strona linkuje z powrotem do portalu, na którym są inni specjaliści z okolicy.
Strona od Medfile – co obejmuje04
O stronie Medfile wiadomo więcej, bo dostawca opublikował instrukcję krok po kroku. Stronę zakłada się w zakładce „Strona WWW” w programie. Pierwszy człon adresu wybiera lekarz, drugi to nazwa programu – strona działa więc pod adresem w rodzaju nazwa.medfile.pl. Do dyspozycji są baner, logo, kolor tła wybierany z listy, opis działalności z prostym formatowaniem, dane kontaktowe, godziny pracy, specjalizacje, formularz rejestracji online, galeria zdjęć, lista specjalistów, edytowalna stopka, tytuł strony, słowa kluczowe i pole na kod Google Analytics. Do tego dochodzą wpis w katalogu gabinetów Medfile i wizytówka w serwisie haloDoctor.
Wszystko to jest dostępne w planie Free, czyli bez opłat, z limitem 40 wizyt miesięcznie i pulą 10 SMS-ów na okres testowy. Płatne plany kosztują 119, 179 i 299 zł miesięcznie brutto, ale dla samej strony nie trzeba ich wykupywać.
Medfile wspomina też o stronie na własnej domenie z indywidualną szatą graficzną „na atrakcyjnych warunkach”. To osobna, płatna usługa, a nie darmowa strona z szablonu, i jej warunki trzeba ustalić bezpośrednio z dostawcą.
Instrukcja ujawnia jedno ograniczenie: wizytówka w haloDoctor po każdej edycji trafia do ponownej weryfikacji i jest widoczna dopiero po akceptacji moderatora. Zmiana godzin przyjęć nie pojawia się więc od razu.
Pięć rzeczy, których nie widać w opisie funkcji05
Adres w cudzej domenie
Strona pod adresem nazwa.medfile.pl – albo pod dowolnym adresem w domenie dostawcy – działa w cudzej domenie, a skutki tego widać dopiero po czasie. Adres podany na wizytówce, pieczątce i w Profilu Firmy w Google nie należy do lekarza. Brakuje też skrzynki e-mail w tej domenie, dlatego kontakt odbywa się przez darmową pocztę.
Najpoważniejsze skutki pojawiają się przy zmianie dostawcy. Zmienia się wtedy adres, a wszystko, co pacjenci zapisali, co zaindeksowało Google i co ktokolwiek podlinkował, zostaje przy starym adresie. Przekierowania ze starej strony na nową może ustawić tylko właściciel domeny, czyli dostawca. Własna domena kosztuje kilkadziesiąt złotych rocznie i jest jedynym elementem, który zostaje przy lekarzu niezależnie od tego, kto robi stronę.
Własność i zależność od planu
Strona w ZnanyLekarz jest funkcją planu, a strona w Medfile – funkcją konta. W żadnym z tych przypadków lekarz nie ma plików ani kodu, które mógłby przenieść. Tak działają produkty tego typu, ale dobrze wiedzieć o tym, zanim przez kilka lat zbuduje się rozpoznawalność pod takim adresem.
Na decyzję wpływa też cennik ZnanyLekarz dla klientów powracających: kto miał plan w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, płaci o 100 zł netto miesięcznie więcej. Krótka przerwa w korzystaniu z planu, na przykład na próbę, podnosi zatem koszt późniejszego powrotu.
Wygląd i zakres treści
ZnanyLekarz oferuje dziewięć szablonów, Medfile – jeden układ z wyborem koloru tła. Pacjent, który odwiedzał strony kilku specjalistów w tym samym mieście, mógł już widzieć ten układ. Nie dyskwalifikuje to strony, ale utrudnia wyróżnienie się czymś więcej niż nazwiskiem.
Ważniejsze od estetyki jest to, czego szablon nie pomieści: opisu pierwszej wizyty, osobnych podstron dla problemów, z którymi przychodzą pacjenci, zasad odwoływania wizyt przy cenniku czy sekcji z odpowiedziami na częste pytania. Właśnie te treści pomagają pacjentowi podjąć decyzję bez dzwonienia do gabinetu. Pełną listę elementów strony gabinetu opisuje tekst o tym, co powinna zawierać strona internetowa lekarza.
Zgodność z przepisami
Każda strona praktyki, także ta z szablonu, podlega art. 24 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej: cennik i zakres świadczeń trzeba podać pacjentom również na niej. Szablon Medfile ma pole na usługi i cennik, a profil ZnanyLekarz – cennik przy adresie, dlatego ten wymóg da się spełnić w obu przypadkach.
Trudniej z art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, który wymaga danych identyfikacyjnych, wskazania samorządu zawodowego, numeru w rejestrze i informacji o zasadach etyki. W Medfile stopka jest edytowalna i te dane można wpisać. Przy stronie synchronizowanej z profilem ZnanyLekarz trzeba sprawdzić, czy jest na nie miejsce.
Formularz na stronie z szablonu przetwarza dane pacjentów tak samo jak formularz na własnej stronie, dlatego potrzebna jest klauzula informacyjna przy formularzu i jasny podział ról. Programy gabinetowe, takie jak Medfile, przetwarzają dane w imieniu lekarza na podstawie umowy powierzenia (art. 28 RODO). ZnanyLekarz ma rolę podwójną: według jego ogólnych warunków umowy jest podmiotem przetwarzającym dane, które lekarz wpisuje do kalendarza, ale wobec pacjentów rezerwujących wizytę przez serwis działa jako osobny administrator. Zakres dokumentów najlepiej sprawdzić w umowie z konkretnym dostawcą.
Zgody odwiedzających wymaga kod Google Analytics dodany do strony (art. 399 Prawa komunikacji elektronicznej). Jakie pliki ustawia sam szablon, można ustalić tylko u dostawcy.
Widoczność w Google
W tym punkcie „darmowa strona” najczęściej rozmija się z oczekiwaniami. Strona z szablonu na subdomenie dostawcy, z jedną podstroną i kilkoma akapitami tekstu, ma niewielkie szanse w wynikach na frazy typu „specjalizacja + miasto”. Te miejsca zajmują profile portali, wizytówki Google i rozbudowane strony klinik, bo wyszukiwarka premiuje strony z treścią i historią.
Profil ZnanyLekarz sam w sobie jest dobrze widoczny w Google i to jedna z głównych zalet portalu. Ta widoczność należy jednak do profilu, a nie do strony, która niewiele do niej dodaje. Gdy celem jest, żeby pacjent z polecenia po wpisaniu nazwiska trafił do lekarza, a nie na listę specjalistów, darmowa strona tego nie zapewni, bo nazwisko zwykle i tak prowadzi na portal.
Kiedy darmowa strona wystarczy06
Darmowa strona jest rozsądnym wyborem w czterech sytuacjach.
Pierwsza to otwarcie praktyki, gdy nie wiadomo jeszcze, czy lekarz zostanie przy tym mieście, specjalizacji i modelu pracy. Strona z szablonu daje adres, kalendarz i formularz na czas sprawdzania, czy wszystko działa.
Podobnie jest, gdy praktyka jest dodatkiem do etatu, lekarz przyjmuje kilku pacjentów tygodniowo, a kalendarz wypełnia się z poleceń. Widoczność nie jest wtedy potrzebna – wystarczy miejsce, w którym pacjent sprawdzi godziny i się zapisze.
Trzecia sytuacja to wyższy plan ZnanyLekarz, z którego lekarz i tak korzysta, a strona jest jednym z kilkunastu używanych elementów. Jej koszt jest wtedy w praktyce zerowy, a synchronizacja z profilem jest wygodą, a nie ograniczeniem.
Ostatnia to praktyka, do której pacjenci trafiają wyłącznie z portalu, bez planów, by to zmieniać. Portal daje ruch, a strona z portalu – miejsce, do którego ten ruch trafia.
W tych przypadkach rozsądnie jest zostać przy obecnym rozwiązaniu i wrócić do tematu, gdy pojawi się któryś z sygnałów opisanych niżej.
Kiedy przestaje wystarczać07
Pierwszym sygnałem jest sytuacja, w której pacjenci z polecenia wpisują nazwisko lekarza i trafiają na portal, obok konkurencji. Taka osoba przyszła z konkretnym nazwiskiem, a na portalu widzi obok niego innych specjalistów. Na tym etapie wielu lekarzy zaczyna myśleć o własnej stronie.
Drugi to potrzeba opisania sposobu pracy: pierwszej wizyty, podejścia, zasad. Szablon ma na to jedno pole opisu.
Kolejny pojawia się przy kilku wyraźnych obszarach pracy, gdy osoba szukająca informacji o konkretnym problemie powinna trafiać na stronę o nim. Podstrony są podstawą widoczności w Google, a szablon ich nie przewiduje.
Własna strona ma też sens, gdy lekarz chce mieć na wizytówce adres, którego nie trzeba będzie zmieniać, i skrzynkę e-mail w tej samej domenie. Podobnie wtedy, gdy zaczyna liczyć roczny koszt planu portalu i zastanawia się, czy część tej kwoty nie powinna pójść w coś trwałego – ten rachunek przedstawia tekst ZnanyLekarz czy własna strona.
Ostatni sygnał to plany rozbudowy praktyki o kolejnych specjalistów i recepcję. Strona jednoosobowej praktyki z szablonu nie jest do tego przystosowana.
Jak przejść z darmowej strony na własną bez strat08
Kolejność ma znaczenie, bo z subdomeny dostawcy nie da się ustawić przekierowań. Pierwszym krokiem jest domena zarejestrowana na dane lekarza, a nie wykonawcy. Potem powstaje nowa strona pod tą domeną, z treściami, których szablon nie mieścił. Dopiero gdy działa, zmienia się adres w Profilu Firmy w Google, w profilu ZnanyLekarz, w Booksy, na Facebooku i na wizytówkach. Stara strona z szablonu może jeszcze przez jakiś czas działać z linkiem do nowej, o ile dostawca pozwala taki link dodać.
Dwóch rzeczy nie trzeba przy tym zmieniać. Kalendarz ZnanyLekarz osadza się na własnej stronie jako widget – w planach z umawianiem online to standardowa funkcja – a rezerwacja działa dalej, tylko pod adresem lekarza. Według centrum pomocy ZnanyLekarz rezerwacje z takiego widgetu nie są też obciążane opłatą za nowego pacjenta. Widget rejestracji Medfile jest dostępny we wszystkich planach, także w darmowym. Można więc zostać przy Medfile Free jako systemie rejestracji i mieć własną stronę, na której ten system działa. Różnice między osadzeniem kalendarza a samym linkiem omawia tekst o systemach rezerwacji do zintegrowania ze stroną gabinetu.
Zakres, od którego PraktykaMedyka.pl zaczyna większość projektów, opisuje podstrona o tym, jak powstaje strona internetowa dla lekarza. Decyzję łatwiej jednak podjąć po zadaniu dostawcy pytań z listy poniżej.
Pytania do dostawcy przed decyzją09
Niezależnie od tego, czy chodzi o ZnanyLekarz, Medfile, czy inny system z „darmową stroną”, przed decyzją dobrze uzyskać odpowiedzi na kilka pytań:
- pod jakim adresem działa strona i czy można podpiąć własną domenę,
- co dzieje się ze stroną i adresem po rezygnacji z planu lub konta,
- czy można dodać własne podstrony i treści spoza profilu,
- czy w stopce można wpisać dane wymagane ustawą: numer PWZ, samorząd i informację o kodeksie etyki,
- czy strona linkuje do portalu, a jeśli tak, to do jakiego miejsca,
- czy można wyłączyć wyświetlanie opinii,
- kto jest administratorem danych z formularza i gdzie jest umowa powierzenia,
- czy zmiany na stronie wymagają moderacji i ile ona trwa,
- czy można wyeksportować treści, żeby przenieść je w inne miejsce.
Jeśli na większość z tych pytań odpowiedź brzmi „nie” albo „nie wiadomo”, przynajmniej jasne jest, co obejmuje oferta. Nie przekreśla to darmowej strony, ale pozwala ocenić ją realistycznie.
Pytania o darmowe strony gabinetów10
- Czy darmowa strona gabinetu od ZnanyLekarz jest naprawdę bezpłatna?
- Nie – to funkcja płatnego planu, który dla nowych klientów kosztuje od 399 zł miesięcznie plus VAT. Lekarz, który i tak ma plan, nie dopłaca za stronę. Jeśli jednak plan jest utrzymywany głównie dla strony, jego koszt staje się ceną strony.
- Czy strona od Medfile jest za darmo?
- Tak, w planie Free, z limitem 40 wizyt miesięcznie i pulą 10 SMS-ów na okres testowy. Działa pod adresem w rodzaju nazwa.medfile.pl, a strona na własnej domenie z indywidualnym projektem to osobna, płatna usługa.
- Czy strona na subdomenie dostawcy jest widoczna w Google?
- Na nazwisko lekarza zwykle tak, choć profil portalu pojawia się wyżej. Na frazy typu „specjalizacja + miasto” szanse są niewielkie, bo szablon z jedną podstroną przegrywa z rozbudowanymi stronami i portalami.
- Czy przy własnej stronie można dalej korzystać z kalendarza ZnanyLekarz albo Medfile?
- Tak. Kalendarz ZnanyLekarz osadza się jako widget w planach z umawianiem online, a rezerwacje z niego nie są obciążane opłatą za nowego pacjenta. Widget rejestracji Medfile jest dostępny we wszystkich planach, także w darmowym.
- Co się stanie ze stroną po rezygnacji z ZnanyLekarz?
- Publiczne materiały nie mówią o tym wprost. Z logiki produktu wynika, że strona jest funkcją planu i znika razem z nim, dlatego przed decyzją najlepiej poprosić dostawcę o odpowiedź na piśmie.
- Czy darmowa strona spełnia wymogi prawne dla gabinetu?
- Może, jeśli zawiera cennik, zakres świadczeń i dane identyfikacyjne w stopce. Medfile ma edytowalną stopkę i pole na cennik, a przy stronie ZnanyLekarz trzeba sprawdzić, czy synchronizacja z profilem zostawia na nie miejsce.
- Ile kosztuje przejście z darmowej strony na własną?
- Do kosztu nowej strony – u freelancera zwykle 3 000–8 000 zł brutto – dochodzi domena za kilkadziesiąt złotych rocznie. Kalendarz ZnanyLekarz albo Medfile można zachować, a rejestracja nie wymaga zmian.
Darmowa strona dobrze sprawdza się na starcie praktyki i jako uzupełnienie portalu, z którego lekarz i tak korzysta. Jej ograniczenia zaczynają mieć znaczenie, gdy na stronie ma powstać coś trwałego: rozpoznawalny adres, własne treści, pozycja w wyszukiwarce. To, co ma zostać na lata, bezpieczniej budować na domenie należącej do lekarza.
